czwartek, 7 listopada 2019

The End of the F***ing World - Czy drugi sezon zawiódł?

Drugi sezon już dostępny na Netfixie! Ja oczywiście nie wytrzymałam i kiedy tylko trafił na platformę od razu pochłonęłam całość i zaspokoiłam swój głód, który nasilał się przez ostanie 2 lata.


Choć niektórzy uważali, a część z nich wciąż pozostaje przy swoim mówiąc, że 2 sezon nie był potrzebny, ja jestem innego zdania i bardzo cieszę się, że coś tak dobrego powróciło w świetnej formie. Nowe odcinki dalej mają w sobie ten sam czarny humor, który tak uwielbiam, po raz kolejny zobaczymy kino drogi, usłyszymy dobre dialogi, oraz typowe dla tego serialu wypowiadane myśli bohaterów, a także doskonale dobraną muzykę, której jestem wielką fanką, dodatkowo na ile to było możliwe przy tak krótkim formacie pogłębione ukazanie psychiki bohaterów. Fabuła wciąga, a mnie serial jako całość całkowicie hipnotyzuje, przyciąga i zachęca żeby obejrzeć go jeszcze raz, a potem kolejny i jeszcze następny. Jest to zdecydowanie produkcja, która stoi na szczycie listy moich ulubionych.



Akcja drugiego sezonu rozpoczyna się dwa lata po wydarzeniach, które widzieliśmy w pierwszym.



W pierwszym odcinku poznajemy nową bohaterkę - Bonnie, która jest dobrze zagraną postacią, a jej plan ma logiczne wyjaśnienie, ale szczerze mówiąc na początku była mi obojętna, bo bardziej chciałam wiedzieć co z Jamsem i Alyssą, a tu trafia się cały epizod wprowadzający nową postać. Jednak i jej historia mnie zaintrygowała, to dlaczego jest powiązana z parą naszych bohaterów, jakie są jej zamiary i czy dopnie swego? Tego Wam nie zdradzę, musicie sprawdzić sami.



Wątki w serialu są dobrze domknięte na koniec i mnie takie zakończenie znacznie bardziej odpowiada, niż wielka niewiadoma, którą zakończył się pierwszy sezon i można było jedynie coś sobie dopowiedzieć. Dodatkowo dobrze zostały ukazane nam problemy psychiczne bohaterów i ich traumy, ładnie dopasowali to do całości serialu. Nie będę pisać więcej, bo nie chce spoilerować za wiele, to tylko 8 króciutkich odcinków, na które wystarczy poświęcić jeden wieczór i myślę, że większość z Was nie pożałuje, jeśli to zrobi. Obejrzyjcie i podzielcie się swoją opinią w komentarzach!


nie mogłam się powstrzymać, żeby nie wstawić
tu Jamesa <3


Klaudia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz