niedziela, 4 sierpnia 2019

Co ma w sobie Euphoria?

Euphoria to serial young adult wyprodukowany przez HBO. Do tej pory mogliśmy zobaczyć 7 wyemitowanych odcinków z 8.

Mogłabym porównywać go na przykład do Riverdale, ale nie widzę w tym większego sensu, tam spotkamy się z absolutnie wyimaginowanym światem, który nigdzie nie miałby racji bytu, a wątki są tak absurdalne, że jedyne co możemy robić (o ile nadal chce nam się oglądać), to śmiać się z coraz większych scenariuszowych nonsensów. Podczas gdy pierwszy sezon był nowością i zainteresował tym co pokazywał, to kolejne niestety coraz bardziej ciągną go na dno.
Euphoria jest czymś innym, cały klimat serialu może być dla nas dość ciężki (dla mnie jest) jeżeli nie spotykamy się często z podobnymi problemami, bo bądźmy szczerzy, część z nas mogło nie mieć do tej pory okazji spotkać na przykład osoby transseksualnej i niezbyt interesowało się tym tematem, a część nawet nie wie, że jest mnóstwo osób prowadzących usługi seksualne na żywo internetowo i biorę taki wniosek ze swojego doświadczenia, pamiętam jak na zajęciach z pedagogiki społecznej rozmawiałyśmy na tego typu tematy, a większość dziewczyn z mojej grupy miało znikome pojęcie o tym jak przebiegają takie live'y, że się dzieją tak często i tak na prawdę mogą nawet znać kogoś kto tak na siebie zarabia, ale nie chwili się przed znajomymi skąd ma pieniądze. Nie mówię, że wszyscy jesteśmy tak nieświadomi, ale jest tych osób sporo, a to tylko dwa przykłady wzięte z serialu, dlatego właśnie Euphoria może szokować. Jest ona ostra, nie oszczędza nam też widoków nagich ciał i to co jest według mnie nowatorskie w takiej produkcji, bo często są to męskie ciała, co mnie się podoba, dlaczego zawsze są pokazywane tylko kobiece piersi w filmach czy serialach? Tutaj penisów mamy pod dostatkiem, słyszałam już kilkakrotnie, że w pierwszym odcinku ktoś naliczył ich ok 30.
Euphoria to serial odważny, co część osób zniechęci, a innych przyciągnie, ja zdecydowanie znalazłam się w tej drugiej grupie.

Każdy z bohaterów ma swoje problemy i to nie takie, które od ręki można byłoby rozwiązać, w niektórych przypadkach mi samej do głowy przychodziła myśl, że brodzą w dużym, śmierdzącym gównie, z którego ciężko się będzie wygrzebać.


Jest to też serial różnorodny, gwarantuje, że możemy poznać bohaterów wyróżniających się, których trudno będzie zapomnieć. Mamy tutaj świetną kreacje Zenday'i wcielającej się w główną bohaterkę - Rue, a także Jules, graną przez Hunter Schaefer oraz wiele innych postaci, które zapadną nam w pamięć, jak Kath, Maddy, Fezco, Cassy, Nate, czy mój ulubieniec Ethan, swoją drogą ciężko tutaj o męskich bohaterów których możemy polubić, ja ograniczyłam się do dwóch, przy czym drugim jest wspomniany Fezco, nie kto inny jak dealer narkotyków o wspaniałym sercu, jakkolwiek to brzmi.


Został nam ostatni odcinek, który zostanie wyemitowany już jutro, ja czekam niecierpliwe jak zostanie zakończony pierwszy sezon i już teraz nie mogę się doczekać drugiego.
A na dzisiaj to tyle. Zachęcam Was do obejrzenia i wyrobienia sobie własnej opinii.

Klaudia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz